Forum Muzyczne

Kazimierz Piwkowski (1925-2012) pro memoria

Prof. Kazimierz Piwkowski (1954 r.)

Wykonywanie muzyki minionych epok na dawnych instrumentach i ich kopiach z zastosowaniem historycznych praktyk wykonawczych jest od kilkudziesięciu lat oczywistą częścią życia muzycznego w Europie i na świecie. W Polsce jednak szeroko zakrojony rozkwit tego kierunku, postrzeganego przez niektórych swego czasu jako „nowinki z Zachodu”, nastąpił dopiero po 1989 roku, a więc po upadku tzw. „żelaznej kurtyny”. Pojawiło się wtedy wiele nowych zespołów wykonujących muzykę dawną, powstały liczne festiwale, a młodzi muzycy pozyskiwali coraz szersze możliwości studiowania gry na instrumentach historycznych nie tylko za granicą, ale także na polskich uczelniach artystycznych.

Niewielu pamięta jednak, jak wyglądały początki ruchu muzyki dawnej w Polsce w latach Polski Ludowej. Wydaje się wręcz, że w powszechnym mniemaniu młodych muzyków tzw. muzyka dawna w „słusznie zapomnianej” epoce powojennej w ogóle nie istniała.

Jedną z nieco zapomnianych dzisiaj wybitnych postaci związanych z genezą tego kierunku w Polsce w latach 60-tych minionego stulecia był prof. Kazimierz Piwkowski – fagocista i multiinstrumentalista, kameralista i muzyk orkiestrowy, nauczyciel akademicki, założyciel pierwszego w Polsce profesjonalnego zespołu specjalizującego się w grze na historycznych instrumentach dętych i budowniczy dawnych instrumentów muzycznych – jednym słowem postać nietuzinkowa, prawdziwy człowiek renesansu, żyjący do dziś we wspomnieniach przyjaciół i współpracowników jako wielki pasjonat, bez reszty poświęcający się ideom, poszukujący nowych rozwiązań, obdarzony ogromną wyobraźnią, a zarazem uroczy gaduła w typie staropolskiego sarmaty…

Kazimierz Piwkowski urodził się w 1925 roku w Żninie, w centralnej Polsce, na pograniczu Wielkopolski i Kujaw, w regionie kulturowym zwanym Pałukami. Do końca życia darzył rodzinne strony wielkim sentymentem i z humorem opowiadał, że w pobliżu jego rodzinnego miasta znajdował się nie tylko słynny z historycznych wykopalisk Biskupin, ale także takie miejscowości, jak Wenecja, Rzym i Paryż – a takie zacne sąsiedztwo mogło wszak wpłynąć na jego przyszłe zainteresowania i pasje…

Pochodził z rodziny o bogatych tradycjach muzycznych. Jego dziadek był organistą w Gorzycach, a ojciec Paweł Piwkowski przez ponad trzydzieści lat pracował jako organista w kościele św. Floriana w Żninie oraz dyrygent chóru parafialnego św. Cecylii i chóru męskiego, znanego dzisiaj jako Chór Moniuszko. Organistą był także jego stryj, a matkę wspominano jako osobę bardzo muzykalną i obdarzoną pięknym głosem.

Pierwsze doświadczenia muzyczne Kazimierz Piwkowski zdobywał jako trzyletni chłopiec, pomagający ojcu wyciągać registry organowe podczas akompaniamentu do mszy świętych w kościele parafialnym. Jako sześciolatek próbował już samodzielnie harmonizować na organach pieśni kościelne. Ojciec pragnął, aby jego utalentowany muzycznie syn został w przyszłości kapelmistrzem wojskowym. W związku z tym miał rozpocząć naukę w szkole średniej przygotowującej do tego zawodu. Te plany zweryfikował jednak wybuch II wojny światowej. Czasy okupacji Kazimierz Piwkowski spędził w rodzinnym Żninie, pracując w drukarni przejętej przez Niemców od Alfreda Krzyckiego. Po upływie kilkudziesięciu lat żartobliwie przechwalał się, że posiada prawdziwe „papiery drukarza”. Ta praca – a był świetnym fachowcem – uchroniła go prawdopodobnie przed wywiezieniem na roboty w głąb Rzeszy. Czasy okupacji nie oznaczały dla niego całkowitego zerwania w muzyką – w domu rodzinnym było pianino, więc wykorzystywał każdą wolną chwilę, by muzykować. Dochodziło nawet do przepychanek przy instrumencie, bo powstawała kwestia, kto ma grać – ojciec, czy syn?

Po zakończeniu wojny Kazimierz Piwkowski wyjechał do Warszawy, gdzie ukończył średnią szkołę muzyczną w klasie fagotu. W 1949 roku, już jako student Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej, rozpoczął pracę w Polskim Radio pod kierownictwem Władysława Szpilmana, znanego dziś szerszej publiczności dzięki słynnemu filmowi Romana Polańskiego Pianista (2002). Kazimierz Piwkowski ukończył studia w 1953 roku pod kierunkiem prof. Benedykta Góreckiego, jednego z najwybitniejszych polskich fagocistów w tym czasie. W tym samym roku wraz z oboistą Januszem Banaszkiem i klarnecistą Józefem Foremskim założyli Warszawskie Trio Stroikowe. Już w 1951 roku Kazimierz Piwkowski został pierwszym fagocistą Filharmonii Narodowej, której dyrygentem był w tym czasie znakomity Witold Rowicki. Jeszcze w trakcie studiów, jako wybitny instrumentalista, laureat wielu konkursów, uzyskał stypendium Ministerstwa Kultury i Sztuki na dwuletnie studia w Paryżu pod kierunkiem prof. Andrégo Rabota, dzięki którym udoskonalił swój warsztat gry i zachwycił się brzmieniem fagotu francuskiego, zupełnie odmiennym od używanych w Polsce fagotów konstrukcji niemieckiej. Specjalnie dla niego Filharmonia Narodowa sprowadziła potem dwa fagoty francuskie i przed długi czas był jedynym polskim fagocistą grającym na tym typie instrumentu.

Kazimierz Piwkowski w towarzystwie Witolda Rowickiego i Stefana Hadrysia

Kwintet dęty, Kazimierz Piwkowski drugi z prawej strony.

Podczas pobytu w Paryżu Kazimierz Piwkowski zgłębiał jednak nie tylko tajniki gry na fagocie, ale poznawał także wspaniałe zabytki muzyczne w bibliotekach i muzeach sztuki. Jego entuzjazm sprawiał, że muzealnicy udostępniali mu zabytkowe instrumenty z gablot. Przełomowym odkryciem okazało się dla niego poznanie drugiego tomu traktatu Syntagma Musicum Michaela Praetoriusa, zatytułowanego De organographia (Wolfenbüttel 1619), poświęconego budowie, brzmieniu, zastosowaniu instrumentów muzycznych na przełomie XVI i XVII wieku. Szczególnie inspirujące okazały się tablice zawarte w suplemencie Theatrum instrumentorum. Właściwie poszukiwał w tym traktacie informacji dotyczących budowy dawnych organów i ich dyspozycji, ale ostatecznie najbardziej – i jak się okazało na całe życie – zafascynowały go ryciny przedstawiające szczegółowo renesansowe instrumenty dęte, na początku zwłaszcza krzywuły. Później odkrył, że rozmiary tych instrumentów podawane przez Praetoriusa w łokciach brunszwickich, rozmieszczenie otworów palcowych, zewnętrzne proporcje odpowiadają faktycznym wymiarom wielu zachowanych historycznych instrumentów.

Rycina z Theatrum Instrumentorum Michaela Praetoriusa przedstawiająca basetto, krzywuły, proste cynki i dudy.

W czasie tych doświadczeń marzeniem Kazimierza Piwkowskiego stało się rekonstruowanie dawnych instrumentów i wykonywanie na nich muzyki średniowiecza, renesansu i wczesnego baroku.

Po powrocie ze stypendium w Paryżu do 1968 roku pracował w Filharmonii Narodowej jako pierwszy fagocista, a ponadto w latach 1958-1979 był związany z Państwową Wyższą Szkołą Muzyczną w Warszawie najpierw jako wykładowca, potem profesor, dziekan i prorektor.

Niezależnie od tych zajęć fascynacja muzyką dawną skłaniała go do ciągłych poszukiwań zachowanych w Polsce dawnych instrumentów, ikonografii, zabytków muzycznych, przy współpracy z ówczesnymi muzykologami, m. in. z prof. Mirosławem Perzem, wybitnym muzykologiem, dyrygentem i humanistą, badaczem historii muzyki staropolskiej, który wspomina Kazimierza Piwkowskiego jako „pioniera rewitalizacji dawnej europejskiej muzyki instrumentalnej” i „człowieka o ogromnych umiejętnościach i wyobraźni”. Te ostatnie cechy sprawiły, że prof. Piwkowski podjął się szalonego – w ówczesnych realiach – zadania rekonstruowania instrumentów renesansowych, na początku krzywuł, a potem innych instrumentów dętych (zakrzywione i proste cynki, puzony, pomorty, szałamaje, sztorty, flety podłużne), a także smyczkowych i klawiszowych, znanych z muzeów, ze wspomnianych rycin Praetoriusa oraz z polskich materiałów ikonograficznych. W jego „rzemieślniczym” dorobku oprócz instrumentów dętych znalazły się m.in.: średniowieczna trzystrunowa viola wg poliptyku św. Jana Jałmużnika w Krakowie, ok. 1500 r., portatyw wg tryptyku św. Trójcy na Wawelu, 1464 r., regał zbudowany według wzoru oryginalnego instrumentu ze zbiorów muzealnych w Londynie.

Jacek Piwkowski grający na portatywie zbudowanym przez Kazimierza Piwkowskiego

Basowa viola da gamba zbudowana przez Kazimierza Piwkowskiego

Czara puzonu zbudowanego przez Kazimierza Piwkowskiego

Zespół Fistulatores et Tubicinatores Varsovienses grający na instrumentach z pracowni prof. Piwkowskiego (1975). Od lewej: Jacek Piwkowski – portatyw, Eugeniusz Sąsiadek – śpiew, Marcin Piwkowski – viola średniowieczna, Leokadia Piwkowska – dzwony, Leon Piwkowski – krzywuła, Maciej Piwkowski – flet podłużny, Kazimierz Piwkowski – psalterium

W celu realizacji swoich zamierzeń Kazimierz Piwkowski musiał posiąść specjalistyczne umiejętności rzemieślnicze oraz skonstruować samodzielnie potrzebne maszyny i urządzenia. Ogólne problemy z zaopatrzeniem w czasach Polski Ludowej z pewnością nie ułatwiały zadania – pozyskanie potrzebnych materiałów, na przykład cyny do odlewania piszczałek, albo elementów do budowy maszyn, wiązało się z wędrówkami po bazarach albo zdobywaniem ściśle reglamentowanych dóbr po tzw. znajomości… Po latach prof. Piwkowski wspominał, że np. do budowy specjalnej tokarki, pozwalającej na wiercenie kanałów instrumentów dętych drewnianych, użył kierownicy ze złomowiska w Żninie i łańcucha ze starego kombajnu rolniczego.

Jego pierwszy warsztat mieścił się w niewielkiej kuchni pięćdziesięciometrowego warszawskiego mieszkania. Prof. Perz, zaprzyjaźniony z rodziną, podkreśla rolę żony Kazimierza Piwkowskiego, Leokadii, która wspierała męża, a potem także współpracowała z nim w zespole. Opowiadał on, że „w maleńkiej kuchni były dłuta i szlifierki, przy użyciu których powstawały krzywuły, fagoty, flety i szałamaje. Instrumenty te – tworzone metodą prób i błędów – były doskonalone. Te instrumenty Kazia mają charakter dzieł mistrzowskich. On umiał je budować, nauczył się na nich grać i uczył tego innych”. Leokadia Piwkowska wspominała, że ściany kuchni, liczącej sobie ok. 4 – 5 m2, zmieniały barwę ścian, zależnie od tego, w jakim gatunku drewna pracował akurat jej mąż – jeżeli budował krzywuły z drewna gruszy, kuchnia była cała różowa, gdy pracował w drewnie bukszpanowym albo jaworowym, ściany nabierały koloru kremowo-białego. Jeżeli pani domu chciała wejść do kuchni i przygotować posiłek dla rodziny, musiała najpierw poodkurzać. Pod tapczanami, na których spali domownicy, Kazimierz Piwkowski magazynował z kolei zapasy drewna, tak więc cała rodzina siłą rzeczy była od początku związana z ideą rekonstrukcji instrumentów historycznych.

W 1964 roku Kazimierz Piwkowski założył zespół Fistulatores et Tubicinatores Varsovienses, który po roku prób zadebiutował koncertem muzyki staropolskiej w Filharmonii Narodowej w Warszawie 24 listopada 1965 roku. Nazwa zespołu, którą można przetłumaczyć jako „Piszczkowie i Trębacze Warszawscy”, nawiązywała do tradycji polskiego średniowiecza i renesansu, kiedy to mianem fistulatora określano muzyka grającego na instrumencie dętym drewnianym (łac. fistula), zaś tubicinatorem był muzyk posługujący się instrumentem dętym blaszanym (łac. tuba). Ideowym założeniem zespołu było wskrzeszenie średniowiecznych i renesansowych tradycji wszechstronności i swobodnego muzykowania w bractwach muzycznych, gdzie każdy muzyk uprawiał sztukę gry na różnych instrumentach i był w stanie zamieniać je dowolnie nawet w trakcie utworu. W pierwszym składzie formacji znaleźli się tacy wybitni instrumentaliści z Filharmonii Narodowej, jak: flecista Jerzy Chudyba, oboista Emilian Werbowski, puzonista Jerzy Karolak. Do zespołu dołączył też wspaniały puzonista Leon Piwkowski (brat Kazimierza Piwkowskiego), a wśród współpracujących z nim artystów pojawiali się też znani śpiewacy tacy jak Krzysztof Szmyt, Eugeniusz Sąsiadek i Wojciech Śmietana oraz wybitny altowiolista Włodzimierz Tomaszewski. Na perkusji grała Leokadia Piwkowska, która zajmowała się również administracyjną stroną działalności zespołu. W skład Fistulatores et Tubicinatores Varsovienses weszli też dwaj synowie założyciela (Jacek i Marcin) i jego bratanek Maciej, którzy do czasu mutacji wykonywali wysokie partie wokalne, a potem zaczęli grać na instrumentach. Z czasem więc zespół stał się właściwie przedsięwzięciem rodzinnym, tym bardziej, że nie wszyscy muzycy filharmoniczni mieli dość zapału i przekonania, by poświęcać czas na naukę gry na instrumentach historycznych, również z uwagi na powszechne w tamtych czasach przekonanie, że jest to raczej ciekawe hobby niż ściśle profesjonalna działalność.

Fistulatores et Tubicinatores Varsovienses – konsort krzywuł

Ścisła współpraca prof. Piwkowskiego z muzykologami zaowocowała tym, że zespół często miał w repertuarze świeżo odkryte utwory wokalno-instrumentalne i instrumentalne muzyki polskiej. Dzięki niemu wiele znanych dziś najważniejszych polskich średniowiecznych i renesansowych zabytków muzycznych (kompozycje Mikołaja z Radomia, Mikołaja z Krakowa, Mikołaja Gomółki, Krzysztofa Klabona, Tabulatura Jana z Lublina) ujrzały światło dzienne i rozsławiły kulturę polską na świecie. Zespół Fistulatores et Tubicinatores Varsovienses od początku działalności reprezentował wysoki poziom wykonawczy, a jego występy robiły wielkie wrażenie na publiczności – dotąd nikt w Polsce nie grał takiej muzyki i to na kopiach historycznych instrumentów.

Fistulatores et Tubicinatores Varsovienses – skład mieszany, od lewej: Eugeniusz Sąsiadek – śpiew, Kazimierz Piwkowski – cynk, Maciej Piwkowski – flet podłużny, Jacek Piwkowki – pomort altowy, Marcin Piwkowski, Leon Piwkowski – puzony, Leokadia Piwkowska – bęben

Fistulatores et Tubicinatores Varsovienses (1976, podziemia Zamku Królewskiego w Warszawie) – konsort fletów podłużnych i trójkąt, od lewej: Kazimierz Piwkowski, Jacek Piwkowski, Maciej Piwkowski , Leokadia Piwkowska, Marcin Piwkowski , Leon Piwkowski

Fistulatores bardzo szybko zaistnieli również na międzynarodowej scenie muzycznej, co w ówczesnej sytuacji politycznej nie było łatwe, ponieważ wszystkie zagraniczne kontrakty polskich artystów musiały być zaaprobowane i zorganizowane przez państwową Polską Agencję Artystyczną „PAGART”, cieszącą się wątpliwą sławą w środowisku. Maryla Rodowicz twierdziła nawet po latach, że była to organizacja inwigilowana przez Służbę Bezpieczeństwa… Również strona finansowa tych wyjazdów była nadzorowana przez „PAGART”, co łączyło się nieraz z oczywistym wyzyskiem polskich muzyków. Tym niemniej, już w 1966 roku Fistulatores wzięli udział w festiwalu muzyki dawnej Ambraser Schlosskonzerte w Innsbrucku, którego ideowym spadkobiercą są dziś renomowane Innsbrucker Festwochen der Alten Musik. Ówczesnie współpracujący z zespołem wybitny śpiewak Krzysztof Szmyt tak wspomina ten wyjazd: „Jeszcze podczas studiów podjąłem współpracę z zespołem Fistulatores et Tubicinatores Varsovienses Kazimierza Piwkowskiego. Moja przygoda z muzyką dawną i moja miłość do niej zaczęła się od wyjazdu z tym zespołem na Festiwal Muzyki Dawnej do Innsbrucka w Austrii. Po naszym koncercie przyszedł organizator kursu, który tam się odbywał pod kierunkiem René Jacobsa, i zaproponował mi uczestnictwo. Dowiedziałem się rzeczy, z jakimi nie można się wtedy jeszcze było zapoznać w Polsce – o realizacji recytatywów, śpiewaniu arii da capo, zdobnictwie barokowym”.

Zespół koncertował w Polsce i na świecie – publiczność przyjmowała ich entuzjastycznie na około 500 koncertach, które zagrali podczas 20 lat działalności. Koncertowali m.in. w Londynie, Paryżu, Montreux, Moskwie, Berlinie, Sztokholmie, Tokio. Do dziś zachował się maszynopis z imponującym wykazem najważniejszych, wybranych koncertów zespołu w latach 1965-1984:

Wykaz najważniejszych koncertów zespołu Fistulatores et Tubicinatores Varsovienses w latach 1965-1984

 

W dorobku artystycznym zespołu znalazła się także muzyka do polskich filmów kostiumowych (Pan Wołodyjowski 1965, Hrabina Cosel 1968, Kopernik 1972, Czarne chmury 1973) oraz trzy płyty:

Fistulatores et Tubicinatores Varsovienses 
– Polskie Nagrania Muza 1973

https://www.discogs.com/Fistulatores-et-Tubicinatores-Varsovienses-Fistulatores-Et-Tubicinatores-Varsovienses/master/1414515

Pastorałka staropolska
– Veriton

https://www.discogs.com/Fistulatores-et-Tubicinatores-Varsovienses-Pastora%C5%82ka-Staropolska/release/11088445

Prof. Kazimierz Piwkowski kontynuował działalność naukową, artystyczną i pedagogiczną w Saarbrücken, dokąd wyjechał na zaproszenie rektora Hochschule für Musik Saar, jako wybitny specjalista w zakresie historycznych instrumentów dętych. Zbiegło się to z uwarunkowanym politycznie pogorszeniem jego sytuacji w macierzystej PWSM w  Warszawie.  W swoich wspomnieniach ujmował tą sytuację dyplomatycznym sformułowaniem: „kiedy wyższa szkoła muzyczna miała mnie dosyć albo odwrotnie”…  W Saarbrücken w grudniu 1981 roku zastał go stan wojenny i wtedy postanowił wraz z rodziną osiedlić się w Niemczech na stałe. Tu przepracował jeszcze prawie dekadę jako wykładowca akademicki, niestrudzenie propagujący wśród studentów grę na historycznych instrumentach dętych. W 1989 roku przeszedł na emeryturę i przeprowadził się do Lubeki. Nabył również nieruchomość w Żninie, by móc wracać do rodzinnego miasta z żoną na całe miesiące. Tu urządził sobie w domu pracownię, w której nadal oddawał się swojej pasji – budowaniu instrumentów dawnych. W 2005 roku w Żninie uroczyście obchodził 80 rocznicę urodzin i jubileusz 60-lecia pracy artystycznej. W 2007 roku został odznaczony tytułem Honorowego Obywatela Żnina. Kazimierz Piwkowski zmarł 3 kwietnia 2012 roku w Lubece. Został pochowany w rodzinnym grobowcu w Żninie.

Historię jego życia i działalności zespołu Fistulatores et Tubicinatores Varsovienses możemy poznać bliżej dzięki filmom, które powstały z jego udziałem za sprawą Telewizji Polskiej:

Z muzyki myśl dobra. Pieśni Tańce i Padwany  – Telewizyjna Wytwórnia Filmowa „Poltel” 1978

Muzyka polskiego renesansu

Pan Fistulatores – TVP S.A. Oddział w Bydgoszczy 2001

Gdy spoglądamy dzisiaj w perspektywę początków ruchu muzyki dawnej w czasach aktywności zespołu Fistulatores et Tubicinatores Varsovienses i porównujemy ją z dzisiejszą sytuacją na polskiej scenie muzycznej, mogą zadziwić nas ogromne zmiany, które dokonały się na tym polu w ciągu ostatniego półwiecza. W latach 60-tych minionego stulecia wykonywanie muzyki dawnej na historycznych instrumentach było w Polsce nurtem marginalnym – z jednej strony jako coś nowego, „egzotycznego” przyciągało publiczność, z drugiej strony było postrzegane jako działalność hobbystyczna, uprawiana niejako na obrzeżach profesjonalnej pracy muzyków.  Nie było też właściwie możliwości profesjonalnego kształcenia się w tym kierunku, a dostęp do historycznych traktatów, odpowiednich materiałów nutowych i samych instrumentów, był ograniczony. Współcześnie młodzi adepci sztuki mogą studiować grę na instrumentach historycznych w ośmiu uczelniach muzycznych w Polsce (UMFC w Warszawie i Akademie Muzyczne w Poznaniu, w Łodzi, we Wrocławiu, w Katowicach, w Krakowie, w Gdańsku w Bydgoszczy) a także uczestniczyć w wielu mistrzowskich kursach muzyki dawnej prowadzonych przez polskich i zagranicznych pedagogów (np.: Letnie Kursy Muzyki Metodyczne Muzyki Dawnej w Warszawie, Varmia Musica Academia, Międzynarodowa Letnia Akademia Muzyki Dawnej w Warszawie). W Polsce działają również liczne stowarzyszenia i fundacje muzyki dawnej i odbywa się wiele większych i mniejszych festiwali tematycznie związanych  wyłącznie z muzyką minionych epok (m.in: Międzynarodowy Festiwal Bachowski w Świdnicy, Szczeciński Festiwal Muzyki Dawnej, Maj z Muzyką Dawną we Wrocławiu, Forum Musicum we Wrocławiu, Festiwal Muzyki Dawnej „Pieśń naszych korzeni“ w Jarosławiu, Muzyka w Raju w Paradyżu, Ogólnopolski Festiwal Zespołów Muzyki Dawnej Schola Cantorum w Kaliszu). Na polskiej scenie muzycznej działa nie tylko wiele mniejszych zespołów kameralnych zajmujących się muzyką dawną, ale także duże etatowe zespoły, takie jak Capella Cracoviensis, Wrocławska Orkiestra Barokowa czy orkiestra działająca w Warszawskiej Operze Kameralnej.

To wszystko nie byłoby jednak możliwe, gdyby nie wspaniali prekursorzy ruchu muzyki dawnej, którzy rozpoczynali swoją działalność w trudnych i niesprzyjających czasach jeszcze „za żelazną kurtyną”, tacy, jak główny bohater tego wspomnieniowego tekstu – prof. Kazimierz Piwkowski. Dlatego też z radością obserwujemy powstawanie publikacji poświęconych pionierskim czasom muzyki dawnej w Polsce. Wśród nich wymienić należy tom Andrzej Szwalbe i jego dziedzictwo (red. Marek Chamot, Stefan Pastuszewski, Aleksandra Kłaput-Wiśniewska, Bydgoszcz 2018) prezentujący postać Andrzeja Szwalbego, dyrektora Filharmonii Pomorskiej, dzięki któremu bydgoski Zespół Muzyki Dawnej założony w 1960 roku przy Orkiestrze Symfonicznej tejże Filharmonii przekształcił się dwa lata później w etatowy zespół Capella Bydgostiensis Pro Musica Antiqua. Postacie związane z pionierskimi czasami muzyki dawnej w Polsce pojawiały się także na łamach „Notesu Muzycznego”, półrocznika Akademii Muzycznej im. G. i K. Bacewiczów w Łodzi w artykułach Małgorzaty Łyczakowskiej (Postać Emmy Altberg 1889-1983 w świetle zachowanej korespondencji. Przyczynek do biografii łódzkiej klawesynistki w: „Notes Muzyczny” nr 2/6 2016) i Jolanty Smolskiej-Kempińskiej (U źródeł działalności Zakładu Muzyki Dawnej. Początki i historia w: „Notes Muzyczny” nr 1/7 2017). Z nowych – dotychczas niepublikowanych – prac warto wspomnieć również o obszernej pracy Emilii Kineckiej Wpływ kaliskiego festiwalu „Schola Cantorum” na rozwój amatorskich zespołów fletów prostych w Polsce (praca dyplomowa napisana pod kierunkiem dra Marka Nahajowskiego, Akademia Muzyczna w Łodzi 2014). Interesującą, choć starszą i obecnie praktycznie niedostępną pozycją, jest praca magisterska Krzysztofa Górskiego zatytułowana Polskie zespoły muzyki dawnej i historyczne podstawy ich tendencji wykonawczych napisana w 1996 roku pod kierunkiem Kazimierza Kościukiewicza w Akademii Muzycznej we Wrocławiu, w której bibliografii znajdziemy się m.in. liczne artykuły dotyczące początków wykonawstwa muzyki dawnej w Polsce, publikowane jeszcze w latach 70-tych minionego stulecia na łamach „Ruchu Muzycznego” i „Zeszytów Naukowych” wrocławskiej Akademii Muzycznej.

Magdalena Pilch

Wydziały Muzyki Dawnej w Polsce:

Wydział Instrumentalistyki UMFC:
http://www.chopin.edu.pl/pl/

  • flet traverso 
  • obój barokowy
  • skrzypce barokowe, altówka barokowa
  • wiolonczela barokowa
  • viola da gamba
  • violone,
  • kontrabas historyczny
  • teorba, lutnia
  • trąbka naturalna

Studium Muzyki Dawnej w Akademii Muzycznej w Bydgoszczy:
http://www.amuz.bydgoszcz.pl/struktura/jednostki-miedzywydzialowe/studium-muzyki-dawnej/

  • flet traverso 
  • obój barokowy
  • trąbka naturalna 
  • skrzypce barokowe, altówka barokowa
  • wiolonczela barokowa
  • lutnia
  • klawesyn 
  • organy
  • nauka basso continuo
  • historyczne stroje i temperacje muzyczne 

Katedra Muzyki Dawnej w Akademii Muzycznej w Krakowie:
https://www.amuz.krakow.pl/wydzialy/wydzial-ii-instrumentalny/katedra-muzyki-dawnej/historia/

  • let traverso
  • flet prosty
  • obój barokowy
  • trąbka naturalna 
  • skrzypce barokowe, altówka barokowa
  • wiolonczela barokowa
  • klawesyn 
  • organy
  • nauka basso continuo
  • historyczne stroje i temperacje muzyczne 
  • lutnia, teorba
  • fortepian historyczny
  • klawikord
  • taniec historyczny

Podyplomowe Studium Muzyki Dawnej w Akademii Muzycznej w Gdańsku:
http://www.amuz.gda.pl/o-nas/wydzialy/wydzial-ii/podyplomowe-studium-muzyki-dawnej/

  • flet traverso 
  • obój barokowy
  • trąbka naturalna 
  • skrzypce barokowe, altówka barokowa
  • wiolonczela barokowa
  • klawesyn 
  • organy
  • nauka basso continuo
  • historyczne stroje i temperacje muzyczne
  • wokalistyka 
  • kameralistyka
  • zajęcia z improwizacji

Zakład Instrumentów Historycznych w Akademii Muzycznej w Poznaniu:
https://amuz.edu.pl/o-uczelni/wydzial-ii/zaklad-instrumentow-historycznych/

  • flet traverso 
  • obój barokowy
  • trąbka naturalna 
  • skrzypce barokowe, altówka barokowa
  • wiolonczela barokowa
  • klawesyn 
  • organy
  • nauka basso continuo
  • historyczne stroje i temperacje muzyczne
  • wokalistyka 
  • kameralistyka
  • zajęcia z improwizacji

Katedra Klawesynu i Muzyki Dawnej w Akademii Muzycznej w Łodzi:
http://www.amuz.lodz.pl/pl/struktura/katedry/katedra-klawesynu-i-muzyki-dawnej

  • flet traverso 
  • obój barokowy
  • skrzypce barokowe
  • altówka barokowa
  • nauka basso continuo
  • klawesyn
  • flet prosty
  • viola da gamba

ZESPOŁY MUZYKI DAWNEJ DZIAŁAJĄCE W PRZESZŁOŚCI

  • Fistulatores et Tubicinatores Varsovienses, kier. art. Kazimierz Piwkowski (Warszawa, 1964);
  • Collegium Musicorum Posnaniensium, kier. art. Włodzimierz Kamiński (Poznań, 1968);
  • Krakowski Consort Gambowy (Krakow, 1973);
  • Zespół Kameralny „Cantus Firmus” (Warszawa, 1988), dyr. art. Włodzimierz Sołtysik;
  • Lege Artis (Warszawa 1991-1993),
  • Collegio Antico (Warszawa 1993-2002) dyr. art. Grzegorz Tomaszewicz
  • Consortium Iagellonicum (Krakow), dyr. art. Paweł Osuchowski;
  • Cantus – zespół wokalny (Warszawa), dyr. Honorata Gustyn;
  • Polskie Trio Barytonowe: Kazimierz Gruszczyński – baritone
  • Violetta Płużek – baroque viola, Maria Sarap – baroque cello (2000).

ORKIESTRY DZIAŁAJĄCE PRZY UCZELNIACH

  • Akademicka Orkiestra Barokowa AM w Katowicach (od 2008), kier. art. Marek Toporowski;
  • Międzyuczelniana Orkiestra Barokowa UMFC (od 2003), kier. art. Agata Sapiecha.

STOWARZYSZENIA  I FUNDACJE MUZYKI DAWNEJ W POLSCE

  • Fundacja „Pro Academia Narolense” (1999)
  • Fundacja Muzyki Dawnej „Canor” (1998–2009)
  • Polskie Stowarzyszenie Przyjaciół Muzyki Dawnej w Gdańsku (2002)
  • Stowarzyszenie „Zespół Dawnej Muzyki Polskiej Musica Antiqua”, Poniatowa (1982)
  • Stowarzyszenie „Muzyka Dawna w Jarosławiu”, Jarosław (1995)
  • Stowarzyszenie Miłośników Muzyki Dawnej, Zduńska Wola (1996)
  • Stowarzyszenie Edukacji Kulturalnej Dzieci i Młodzieży, Kalisz (1999)
  • Stowarzyszenie „Kapela Jasnogórska”, Częstochowa (2001)
  • Fundacja „Ars Antiqua Radomiensis”, Radom (2001)
  • Stowarzyszenie Miłośników Muzyki Dawnej w Zamościu, Zamość (2002)
  • Towarzystwo Muzyczne „Medius”, Warszawa, Lidzbark Warmiński (2004)
  • Stowarzyszenie Młodych Wykonawców Muzyki Dawnej, Kraków (2006)
  • Stowarzyszenie Miłośników Muzyki Świętogórskiej im. Jozefa Zeidlera,
    Gostyń (2006)
  • Łódzkie Towarzystwo Muzyki Dawnej, ¸ode (2007)
  • Fundacja „Akademia Muzyki Dawnej”, Szczecin (2008)
  • Fundacja „Promusartis”, Warszawa (2009)
  • Koło Muzyki Dawnej przy ZG SPAM, Warszawa (2010)
  • Towarzystwo Bachowskie w Toruniu, Toruń (2010)

ORKIESTRY MUZYKI DAWNEJ W POLSCE

  • Musicae Antiquae Collegium Varsoviense przy Warszawskiej Operze
    Kameralnej (1993);
  • Wrocławska Orkiestra Barokowa przy Filharmonii Wrocławskiej (2006)
  • Polska Opera Królewska (2017)

ZESPOŁY MUZYKI DAWNEJ W POLSCE

  • Ars Nova
  • 
Arte Dei Suonatori
  • Ars Cantus
  • Ars Antiqua
  • 
Il Tempo
  • Altri Stromenti
  • Alta Kapela Zamkowa
  • „Bornus Consort”
  • Capella Bydgostiensis

  • Concerto Polacco
  • Capella Cracoviensis
  • 
Canor Anticus
  • Affabre Concinui
  • Accademia dell’Arcadia
  • Camerata Silesia
  • Collegium Vocale Bydgoszcz
  • Trombastic
  • Il Canto
  • Il Giardino d’Amore 

  • Dekameron
  • Da Gamba Ensemble
  • Capella all` Antico
  • Camerata Cracovia
  • Favola in Musica
  • Floripari
  • Filatura di Musica
  • Gregorianum
  • Kleine Cammer-Musique
  • Kapela Dworska Consortium Sedinum
  • 
La Passioni dell’Anima 
La Tempesta
  • Mosaic
  • Narol Baroque
  • Nova Casa
  • Orkiestra Międzynarodowej Letniej Akademii Muzyki Dawnej
  • Schola Gregoriana Silesiensis
  • Silva Rerum
  • 
Subtilior Ensemble
  • Sabionetta
  • Umbarculum
  • Fiori Musicali

AMATORSKIE ZESPOŁY MUZYKI DAWNEJ  (MŁODZIEŻOWE ) – ok 40 zespołów zarejestrowanych w Stowarzyszeniu Schola Cantorum, m.in.:

  • Scholares Minores Pro Antiqua (Poniatowa) dyr. D. i W. Danielewiczowie
  • Szczygiełki (Poniatowa) dyr. D. i W. Danielewiczowie
  • Capella all’Antico (Elblag), dyr. Ryszard Skotnicki;
  • Capella all’Antico (Zamość), dyr. art. Krzysztof Obst;
  • Carmen Alacre (Dobroszyce), dyr. art. Małgorzata Szymańska;
  • Juvenales Anime i Antiquo More (Międzyrzecz), dyr. art. Katarzyna Chmielewska
  • Preambulum (Gorzów Wielkopolski), dyr. art. Marcjanna Wiśniewska;
  • Pressus (Zielona Góra), dyr. art. Wojciech Blecharz, Krzysztof Pabiś;
  • Semibrevis (Kalisz), dyr. art. Grażyna Dziedziak;
  • Voci Unite (Łomża), dyr. art. Katarzyna Szmitko.
    .

Pin It on Pinterest

Share This